Romantyzm w Anglii

O prymat w romantyzmie mogła by Anglia współzawodniczyć z Niemcami. Grunt dla romantyzmu byt tam juz przygotowany przez Reynoldsa i Gainsborougha. Człowiek stanowił główny temat malarstwa angielskiego u schyłku XVIII witk.u, a portret — główny jego gatunek. Ludzie przedstawieni na tych portretach przejawiają więcej energii, niz kiedykolwiek mieliby okazję wykorzystać w życiu, i ta właśnie sprzeczność stanie się niebawem punktem wyjścia buntowniczych umysłów romantyków. Romantyzm angielski odznaczał się znacznie aktywniejszym charakterem niż niemiecki — angielskim romantykom obca była nabożna pokora, rozmarzenie i religijność, które tak silnie dochodziły do głosu w Niemczech, zwłaszcza po klęsce ruchu wyzwoleńczego. Do rozwoju angielskiego malarstwa pejzażowego zasadniczo przyczyniły się pejzażowe parki wraz z obudzonym zrozumieniem piękna swobodnej przyrody. Ów zwrot ku naturze był również charakterystyczny dla właścicieli dóbr, którzy dążyli do przywrócenia dawnych patriarchalnych stosunków. Z drugiej strony tęsknota do sielskiej prostoty wyrażała także protest skromnych ludzi ze wsi przeciwko miejskiemu rozluźnieniu obyczajów. Graya i Thomsona, poetów z XVIII wieku, natura pobudzała do rozważań nad sensem życia: w otoczeniu przyrody poeta jest sam ze sobą i swym lirycznym przeżyciem. Poeci „lake-school” wysuwają naturę na pierwszy plan. W wierszach Wordswortha dokładne przedstawienie szczegółów pejzażu łączy się z głębokim uczuciem poetyckim i niemal religijną czcią dla przyrody:

„Zasnute oto całe niebo
gęstą zasłoną grubych chmur,
ciężkich szarych i białych od światła księżyca;
i mętną jego tarczę przez pokrywę chmur
zaledwie widać i świeci tak słabo,
ze ani skała, ani drzewo, ani wieża
jednego nawet już nie rzuca cienia…”

Poezję innego romantycznego piewcy natury, Shelleya, porównywano do staroindyjskich Wedów. Co prawda angielscy panteiści mieli do świata stosunek bardziej dynamiczny niz poeci Wschodu. Shelley jeden ze słynnych swych wierszy poświęcił losom chmury w jej niezahamowanych przemianach, opiewając ów nieustanny ruch jako symbol życia.

Thomas Gainsborough

Nieporównanie wybitniejszym malarzem był rywal Reynoldsa, Gainsborough (1727—1788). Choć pozowali mu przeważnie dumni arystokraci w przepysznych strojach i perukach, zdołał zachować ideał duchowej wolności i naturalności człowieka. Bywa, ze poblask tego ideału odnajdujemy w portretowanych przez niego twarzach: w śmiałości spojrzenia, pewności ruchu, w postawie. Tym właśnie napięciem różni się malarstwo Gainsborougha od wytwornej minoderii osiemnastowiecznych portretów francuskich.

492px-Thomas_Gainsborough_017[1]Artysta ten szczególnie sobie cenił swobodę warsztatu i umiał jej bronić przed atakami zwolenników doskonale gładkiego, „wylizanego” malarstwa. Wszystkie jego obrazy pulsują rytmem —jakby pukle włosów, pióra, drzewa, chmury i wszystko inne przenikało jedno tchnienie. W młodości Gainsborough grubo nakładał gęste farby, później malarstwo jego się rozjaśnia i nabiera przejrzystości. Na przełomie XVIII i XIX wieku powstaje angielska szkoła malarstwa portretowego: Romney tworzy trochę ckliwy typ angielskiej piękności, Szkot Raeburn maluje pełne siły portrety grubymi, szerokimi pociągnięciami pędzla i w ostrym świetle. Ostatni z tego szeregu — Lawrence — rozpowszechnia sławę angielskiego portretu w całej Europie. Rozpieszczany przez życie, ulubieniec modnych salonów trwonił jednak świetny swój talent na powierzchowne efekty, rozmieniał na drobne ogromne zdolności. Już Gainsborough, unikając towarzystwa ludzi, chętnie zwracał się do przyrody i temu zawdzięczamy jego znakomite krajobrazy. Szczyt pejzażowego malarstwa angielskiego przypada jednak dopiero na początek XIX wieku.

William Hogarth

Działalność van Dycka na dworze królewskim stworzyła podstawy malarstwa angielskiego. W XVIII wieku Hogarth (1697—1764) wytycza mu nowy kierunek. Sztukę Hogartha zrodził ten sam okres, w którym w Anglii budziło się nowe społeczne życie i nowy sposób myślenia — okres krzepnięcia burżuazji, zaostrzenia walk politycznych i rozwoju realistycznej powieści. Fielding wystartował powieścią szelmowską, operował przesadą, według niego motorem rozwoju miał być prymitywny egoizm. Punktem wyjścia Hogartha było siedemnastowieczne malarstwo holenderskie, lecz spokój i ład Holendrów zastąpił gniewnym napięciem oskarzycielskiego patosu. Od czasów wojen chłopskich i reformacji nie pojawiła się w Europie równie ostra i gorzka, a politycznie trafna satyra. Hogarth w szeregu cyklów obrazowych odmalował życie swoich współczesnych, prace te pod postacią sztychów ogromnie się rozpowszechniły. Do najwybitniejszych zaliczamy Modne małżeństwo. Karierę nierządnicy i Karierę rozpustnika. Przeciętnych ludzi swoich czasów ukazywał Hogarth nadzwyczaj celnie. Każdy szczegół uzupełnia charakterystykę postaci, pozwala tez odgadnąć, co się tu odbywało czy jeszcze odbywa. Piórem niemieckiego pisarza Lichtenberga napisane zostały nawet później „Wyczerpujące objaśnienia miedziorytów Hogartha”. Sednem talentu tego artysty było jego zamiłowanie do narracji. Twórców francuskich interesowało przede wszystkim odtwarzanie charakteru człowieka za pomocą środków właściwych grafice i malarstwu — Hogarth natomiast, nie gardząc zabiegami czysto literackimi, stosował formy wypowiedzi sprzeczne z klasycznymi zasadami sztuki. Ale właśnie dlatego obrazy te nie tracą siły działania nawet po powieleniu ich na sposób rzemieślniczy przez miedziorytników.

Obraz II z serii Modne małżeństwo, zatytułowany Przy śniadaniu, czytać trzeba jak rękopis — słowo po słowie. Jesteśmy oto w jadalni młodego małżeństwa. „On” właśnie wrócił do domu po lekkomyślnie przehulanej nocy, „Ona” leniwie przeciąga się w fotelu, bo az do rana przyjmowała gości. Zgorszony lokaj wynosi się z pokoju z nie zapłaconymi rachunkami. Hogarth zaciekawia widza i pobudza jego uwagę: skłania go do pilnego oglądania wszystkich szczegółów obrazka w celu należytego zrozumienia, co się tu mianowicie stało. Może pan przyniósł coś ze sobą przypadkowo, bo piesek obwąchuje jego kieszeń. Przewrócone krzesło pozwala się domyślać, że poprzedniego wieczoru wypaliły się tu świece i wstawieni goście obijali się w ciemności o meble. Obrazy na ścianie: trzy postacie święte i jedna mitologiczna, której widać tylko nagą stopę — mówią nam o pobożności, a zarazem o frywolnych tęsknotach tej dobranej parki. W Porannej toalecie, innej pracy Hogartha z tej samej serii, mitologiczne obrazy na ścianach, zwłaszcza Zeus i lo, zapowiadają bal maskowy, na który właśnie się stroi pani domu, marząc o sukcesach kochanki wielkiego boga. W pracach Hogartha podziwiamy nie tylko ostrość jego spojrzenia i umiejętność wydobycia społecznie typowych cech danej postaci. Ponadto był on niewątpliwie artystą utalentowanym, rozważnym, bystrym i pełnym temperamentu, a rezultaty swych obserwacji potrafił ująć w efektowną formę artystyczną. Świadczą o tym jego rysunki, jego szkice olejne, a także portrety.
Szkic Taniec wiejski (1728), wykonany z prawdziwą werwą, utrzymany jest w połyskliwej, złotej tonacji. Późny obraz Hogartha — Dziewczyna z krewetkami (Londyn, National Gallery) — namalowany jest tak lekko i swobodnie, tak jednolity jest w kolorycie, ze trudno by znaleźć równie doskonałe malarstwo w ówczesnej Europie. Lecz twórcze swe zadanie widział Hogarth przede wszystkim w tym, aby swoimi obrazami, a zwłaszcza rycinami, jak najwięcej odbiorcy pokazać, wielu spraw go nauczyć, o wielu — przekonać. Stąd musiał podporządkowywać wszelkie wartości swego dzieła momentowi narracji, a niekiedy nawet rezygnować z niektórych środków czysto malarskiej wypowiedzi. W historii sztuki nie brak zresztą artystów, którym nie wystarczała własna bezpośrednia obserwacja i którzy w swoje kompozycje wplatali przeróżne aluzje, nawiązywali do literatury, dorzucali alegorie (Bosch, Bruegel, Durer i inni). Nigdy jednak na skutek podobnych zabiegów nie zagubili malarskiego lub graficznego wyrazu.

Hogarth dlatego zajmuje w historii malarstwa odrębną pozycję, że jego prace składają się często z obrazowych znaków — tak jak pismo z liter. O wiele mniej wagi przywiązuje do plastycznego opracowania poszczególnych postaci, przestrzennego ujęcia całości, rytmui proporcji. Trudno wyobrazić sobie większy kontrast niz między obrazami Chardina i Hogartha. Następne stulecia wydadzą wielu następców Hogartha, żaden z nich jednak nie dorówna mu temperamentem ani zjadliwością w szyderstwie. Portret angielski XVIII wieku zmierza nie tylko do uwieczniania postaci dumnych arystokratów, lecz także do stworzenia ideału silnej indywidualności. Ludzie na owych portretach są pełni energii, nawet światowe maniery i szlacheckie przesądy nie potrafią przyćmić ich wewnętrznej siły. Taki wzorzec człowieka, wywodzący się z dzieł angielskich myślicieli, moralistów i pisarzy XVIII wieku: Johnsona, Hume’a i innych, ucieleśnić pragnął Reynolds (1723—1792) i osiąga najlepsze rezultaty, jakie można uzyskać idąc pilnie śladem dawnych mistrzów i ich arcydzieł. Zasłużył się przede wszystkim przez założenie angielskiej Akademii, a jego dyskursy o sztuce świadczą o subtelnych zdolnościach krytycznych.