<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Historia sztuki &#187; pejzaż</title>
	<atom:link href="http://historia.sztuki.eu/tag/pejzaz/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://historia.sztuki.eu</link>
	<description>historia sztuki, wielcy malarze i ich dzieła</description>
	<lastBuildDate>Wed, 09 Jun 2010 00:00:00 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Obrazy Johna Constable&#8217;a</title>
		<link>http://historia.sztuki.eu/obrazy-johna-constablea/168.html</link>
		<comments>http://historia.sztuki.eu/obrazy-johna-constablea/168.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 01 Jul 2009 11:49:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Artist</dc:creator>
				<category><![CDATA[SZTUKA EPOKI ROMANTYZMU I POCZĄTKI REALIZMU]]></category>
		<category><![CDATA[constable]]></category>
		<category><![CDATA[pejzaż]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://historia.sztuki.eu/?p=168</guid>
		<description><![CDATA[Wśród pejzażystów angielskich pierwsze miejsce zajmuje John Constable (1776 —1837), syn młynarza, który większą część swych dni spędził na wsi. Za życia nie zyskał uznania rodaków, a nawet narażony był na obraźliwe ataki kół oficjalnych. Samemu zresztą artyście niełatwo przyszła decyzja zerwania z tradycyjnym kanonem malarstwa pejzażowego i rezygnacji z brunatnej tonacji, tak nieodzownej w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wśród pejzażystów angielskich pierwsze miejsce zajmuje<strong> John Constable</strong> (1776 —1837), syn młynarza, który większą część swych dni spędził na wsi. Za życia nie zyskał uznania rodaków, a nawet narażony był na obraźliwe ataki kół oficjalnych. Samemu zresztą artyście niełatwo przyszła decyzja zerwania z tradycyjnym kanonem malarstwa pejzażowego i rezygnacji z brunatnej tonacji, tak nieodzownej w dawnym sposobie malowania. Po długotrwałych poszukiwaniach znalazł własny oryginalny wyraz malarski, nadając swym studiom z natury nieporównaną siłę oddziaływania i czarującą świeżość. Obrazy jego cechuje wieczna młodość, ta sama, która przejawia się w pracach Piero delia Francesca i Vermeera. Constable posiadał rzadki a wspaniały dar: umiejętność obiektywnego widzenia świata i w postrzeganiu otoczenia nie był zależny od chwilowego nastroju. Nie popadł jednak i w bezduszną obojętność, jaką później miano cenić i uznawać za „obiektywizm&#8221;. Wordsworth powiedział, że „szum gaju na wiosnę więcej nas może nauczyć na temat ludzi, dobra i zła niż wielu mędrców&#8221;. Także i w pejzażach Constable&#8217;a czujemy wewnętrzną żarliwość artysty, który w najlepszych swych dziełach okazuje się prawdziwym poetą. Ujmuje nas Constable jakością swej obserwacji, pozbawionej jakichkolwiek uprzedzeń: nie miał on tak zwanych ulubionych motywów z natury. Rozległy widok zalanych wodą łąk fascynował go w tej samej mierze, co porośnięte wrzosem wzgórza, grupy drzew, brzeg wzburzonego morza, góry lub wypróchniałe, stare pnie. Pociągała go cała przyroda — żywe soki ziemi, których krążenie w drzewach i przekształcanie się w soczystą zieleń nieomal śledził, rosa na trawach, nasiąknięte wilgocią, nisko po niebie przemykające chmury, wszystkie przejawy życia natury w jej ruchu i przemianach. Nie darmo elementami pejzażów Constable&#8217;a są również i żywe istoty; na przykład schylony chłopiec gaszący nad potokiem pragnienie lub galopujące po drewnianym moście konie stanowią niepodzielną całość z naturą. Podczas gdy w krajobrazach Friedricha wszelkie przedmioty wydają się przejrzyste, niemal niematerialne i dominuje w nich widok bezkresnej dali — Constable przedstawia przyrodę składającą się z ciał na wskroś uchwytnych — wonnych bądź dotykalnych, lecz zawsze rozpoznawanych zmysłami. Nastrój radosnej żywotności z pejzaży Constable&#8217;a daje się porównać tylko z liryką Goethego. Constable zdawał sobie sprawę, ze niebo ma w malarstwie pejzażowym wielkie znaczenie, dlatego tez uważał je za motyw niezmiernie istotny. Mawiał: „Niebo musi być u mnie zawsze jednym z najsilniejszych elementów całości&#8221;. Odtwarzał wielowarstwową pokrywę chmur, ruch obłoków pędzonych wiatrem, skłębionych, zwisających nad ziemią i zmieszanych z oparami mgły, przysłaniającej przedmioty na dalszym planie. Malował bystro płynące rzeki i stawy o wodzie stojącej. Na obrazach jego niebo odbijało się nie tylko w gładkiej powierzchni wody, lecz także w mokrej, soczystej trawie i w liściach drzew. Artysta wiedział, że odcienie zieleni są niezliczone i usiłował je wszystkie odtworzyć na płótnie. Subtelnym wyczuciem zmian koloru i oświetlenia wyprzedził Constable próby, jakie podejmować będą malarze francuscy u schyłku XIX wieku. W przeciwieństwie do nich nie zapomina jednak nigdy, ze drzewa, krzewy lub łąki muszą być zielone, a czyste niebo — błękitne, nawet jeśli w ich zabarwieniu występują liczne półtony. Początkowo zresztą wszystko nader starannie odrysowywał (powróci do tego później w obrazach przeznaczonych na wystawy Akademii). Z chwilą gdy zrezygnował ze stosowania asfaltowej farby brązowej, namalował najlepsze swoje dzieła (Wóz z sianem, 1821, Londyn; Zboże na polu, 1826), kładąc szerokimi, gęstymi pociągnięciami pędzla zdecydowane kolory, oddające soczystość i materialność przyrody, a także różnorakie nasilenie światła. W studium Katedry w Salisbury Constable bynajmniej nie ukrywa, ze obraz został namalowany gęstymi farbami olejnymi. Spożytkowywał materialne właściwości farb, aby najrozmaiciej nanosić barwne plamy i przez to uwydatniać charakter drzew, chmur czy budynków. Mimo tak wielkiej swobody w prowadzeniu pędzla artysta podporządkowywał kreskę głównemu zadaniu ukazania struktury każdej rzeczy. Z jednej strony — równo wyciągnięte piony spiczastego, gotyckiego dachu jakiejś wieży i topoli, z drugiej — rozłożysta korona wierzby, której kształt odpowiada chmurom przeciągającym po niebie. Szeroko ujmując obraz, niektóre drobne szczegóły odrysowywał Constable dokładnie i dopiero dzięki temu przeciwstawieniu można było należycie ocenić całość. Na przykład w głębi równiny malował niekiedy wieżę lub, innym razem, łódź z postaciami ludzkimi. W pozornej niedbałości studiów Constable&#8217;a kryje się poezja i wielkie mistrzostwo. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://historia.sztuki.eu/obrazy-johna-constablea/168.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
