Zadania sztuki francuskiej XVIII w.

Zadanie sztuki polegało przede wszystkim na upiększaniu życia bezczynnej  arystokracji i to różni ją od majestatycznie reprezentacyjnej sztuki z czasów Ludwika XIV. Miała być pogodna i przynosić rozrywkę, nie darmo tez Wolter uznał, ze  piękne są wszystkie rodzaje sztuki poza nudnymi.

Zdobnictwo

Nietrudno zrozumieć, dlaczego  w XVIII wieku zdobnictwo uzyskało tak wielkie znaczenie — nawet kunszt  kulinarny uznano za wielką twórczość. Mistrzem w tej dziedzinie był Grimod de la  Reyniere, autor wielotomowego zbioru wskazówek dla smakoszów. Hedonistyczne poglądy przenikały do plastyki, zwłaszcza zaś do malarstwa. Krytycy w XVIII  wieku zajmowali się nie tyle artystyczną ideą i formą dzieł, ile przede wszystkim  malarską materią (pate), przyprawami (ragout), smakiem i soczystością barw.  Wielu poetów XVIII wieku, zwłaszcza Chaulieu, przypomina swym przywiązaniem  do zmysłowych uciech zwolenników Anakreonta i epikurejczyków. Przy tym  osiemnastowieczni ludzie łączyli beztroską radość z chłodem, bezwzględnością  i brakiem serca.

Wnętrza

Charakter sztuki staje się w XVIII wieku coraz bardziej uniwersalny i bynajmniej  nie jest kwestią przypadku, ze wnętrza wielu ówczesnych kościołów wyglądają  jak bankietowe sale. Sztuka przekształca się w luksus — zadaniem dzieł sztuki  było podobanie się. Analizując poszczególne dzieła nie mówiono o ich koncepcji  ani o ich pięknie: dobry smak stał się najważniejszym kryterium wartości. W „Rozprawie o dobrym smaku” Monteskiusz zdefiniował ów dobry smak jako umiejętność dokonania należycie subtelnej i szybkiej oceny dotyczącej miary rozkoszy,  której dany przedmiot dostarcza. Według Batteux, teoretyka sztuki w XVIII wieku,  dobry smak stanowił klucz do zrozumienia sztuki i bynajmniej nie wszyscy ludzie  nim dysponowali. Uważano, ze sam talent i natchnienie twórcy nie wystarczą, ze  musi on nadto posiadać dobry i wyrobiony gust. Wolter szczególnie cenił trudną  do uchwycenia szybkość i żywość tego rodzaju doznań.  Sztukę XVIII wieku cechuje nade wszystko kokieteria i ironia. Pisano w tym stuleciu  wiele wierszy, lecz niewielu tylko było prawdziwych poetów. W poematach ceniono nie tyle uczucia i wrażliwość, ile bystrość i dowcip. Gdy pewien osiemnastowieczny kawaler żegnał się z damą, a ona rączką przesłała mu całusa — natychmiast skomponował okolicznościowy czterowiersz:

Dar taki chłodem mnie tylko owiewa 
Skoro słodyczą nie spływa na usta. 
Słodkim, jak owoc, nazwę jej caluska 
Z chwilą gdy sam go zdołam zerwać z drzewa. 

Komedia francuska, zaczynając od Marivaux az po Beaumarchais, jest zawsze  splotem zabawnych perypetii i przypadków — więcej w niej szelmostwa i uwodzicielskich sztuczek niz autentycznej miłości i namiętności. Prawdziwym mistrzem  w tym sarkastyczno-kokieteryjnym rzemiośle był Wolter. W swych epigramach  i opowiastkach filozoficznych żartobliwym tonem powątpiewał o wszelkich ludzkich wartościach i wszelkiej nagromadzonej przez wieki mądrości. W „Kubusiu  fataliście” Diderot igrał z czytelnikiem, jak doświadczona zalotnica: Kubuś usiłuje  opowiedzieć swemu panu niezmiernie ciekawą historię własnej miłosnej przygody,  lecz za każdym razem autor mu przerywa w momencie najbardziej interesującym.  W wyższych sferach społeczeństwa francuskiego stała się w XVIII wieku modna  lekkomyślność, a także wolnomyślicielstwo — choć to ostatnie łączyło się u arystokratów z wiarą w zabobony. Hrabia de Segur pisał później, ze ludzie ówcześni  ,,łączyli przestrzeganie przywilejów patrycjatu z sympatią dla słodkiej duchowej  wolności nowej filozofii”. Diderot w powieści „Kuzynek mistrza Rameau” wyraźnie ukazuje zmącenie świadomości, upadek poglądów i szyderczą postawę  życiową zdegenerowanych od wewnątrz ludzi XVIII stulecia.