Klasycyzm
Sztukę schyłku XVIII i początku XIX wieku zwykło się określać pojęciem klasycyzmu, ponieważ opierała się w zasadzie na dziedzictwie starożytności. Nader obrazowo wytłumaczył to zjawisko Marks, gdy stwierdził, ze szermierze burzuazyjnego ustroju dlatego sięgnęli po ideał artystycznej formy do surowych tradycji republiki rzymskiej, aby iluzją tą ukryć mogli przed samymi sobą mieszczańskie ograniczenie treści swoich walk i aby zapał ich mógł się wznieść na wyżyny wielkiej tragedii historycznej.
Ujmując w ten sposób stosunek do starożytności zrozumiemy, dlaczego sens klasycyzmu ulegał tak głębokim przemianom na różnych etapach artystycznego rozwoju w XVIII i XIX stuleciu. Starożytne pojęcie człowieka doskonałego, starożytna jasność artystycznej myśli i formy umożliwiały artystom wyrażanie wzniosłych pragnień owej burzliwej epoki rewolucji. Ideał ów początkowo wydawał się łatwy do osiągnięcia, dążono ku niemu namiętnie i wypełniano go żywą treścią. Potem zadaniem artystów stała się konfrontacja tego ideału z rzeczywistością, z konkretnymi ludźmi, żyjącymi bohaterami i bojownikami — a to juz nastręczało sporo trudności. Wreszcie idea przekształciła się w martwą formułę, stała się piękną osłoną, całkiem juz niemal pozbawioną duszy i prawdziwej treści. Sztuka europejska od czasów renesansu niejednokrotnie zwracała się do antyku i w nim szukała bodźców. Zawsze tez je tam znajdywała, niczym w wiecznie żywym źródle. Lecz ów powrót do starożytnej przeszłości krył w sobie także niebezpieczeństwa, prowadził bowiem często do kanonizacji niektórych określonych typów, do sztuczności i niwelacji artystycznych osiągnięć różnych narodów. Klasycyzm ze schyłku XVIII wieku był w Europie ostatnim wielkim ruchem tego rodzaju i w tym czasie najpełniej ujawniły się jego braki.
Cały dalszy europejski rozwój artystyczny polegał na walce z akademickimi gniazdami klasycyzmu. Juz z całej swojej istoty klasycyzm musiał znaleźć szczególnie żywy wyraz w plastyce. Nie darmo Goethe czuł tak wielki pociąg do malarstwa i rzeźby i twierdził, ze zrozumienie klasycznych form zawdzięcza w znacznej mierze sztukom pięknym. Lecz gdy ogarniemy spojrzeniem artystyczny dorobek tej epoki — niechybnie stwierdzimy, ze przeciwnie niz w renesansie, kiedy rzeczywiście dominowała plastyka, na przełomie XVIII i XIX wieku czołowe miejsce zajmują poezja i muzyka. Osobowości tej miary co Goethe lub Beethoven ówczesna sztuka plastyczna jednak nie wydała. Najwybitniejsze zaś arcydzieła tego okresu to nie obrazy Davida ani budowle Schinkla — lecz „Faust” Goethego i symfonie Beethovena. Dziedzina plastyki musiała dopiero znaleźć nową formę artystycznego wyrazu, aby odzwierciedlić światopogląd ludzi nowej ery.