Etienne-Maurice Falconet
Artystyczne pierwszeństwo przypada jednak w XVIII wieku rzeźbie. Etienne-Maurice Falconet (1716—1791) we wczesnych swoich pracach podjął tematykę Pugeta i stworzył tchnącego niezwykłą namiętnością Milona z Krotonu. Później artysta ów przenosił motywy w stylu Bouchera na drobne rzeźby, które służyły za wzory manufakturze porcelany w Sevres (Leda, ok. 1756). Jego gracje, otaczające zegar uwieńczony girlandą, pełne wdzięku, zmysłowego uroku i kokieterii, przypominają twórczość Fragonarda. Diderot chwalił Falconeta za rzeźbę Pigmalion i Galatea (1763), wyrażającą zachwyt, radość i miłość artysty, zdumionego nieskazitelnym pięknem swojej bogini.
Najwybitniejsze dzieło Falconeta to konny posąg Piotra I. Miedziany jeździec jest nie tylko najlepszą pracą swego twórcy, lecz także najdoskonalszym osiemnastowiecznym pomnikiem rycerza na koniu. Figura ta powstała jako wyraz hołdu dla ideału monarchy, o jakim marzyli tak liczni przedstawiciele Oświecenia, jako uczczenie bohatera i herolda myśli państwowej, którą entuzjazmowali się ludzie owej epoki. Falconet świadomie ograniczył przeszkody, jakie bohater jego musi zwalczyć, do wijącego się u końskiej nogi węża, nie ozdobił też postumentu alegoriami, co tak często przecież czynili jego poprzednicy. Zrezygnował także z takich oznak zewnętrznych, jak na przykład uroczysty chód konia Ludwika XIV z pomnika Girardona czy ubiór godny imperatora. Piotr ma na sobie krótki płaszcz i siedzi w zwykłym siodle. Koń nie wspina się na architektonicznym cokole, lecz na surowym bloku skalnym. Za to tu właśnie, jak nigdy dotąd, cała uwaga skupia się na płynnym, pięknym ruchu, jednoczącym jeźdźca i konia. W pomnikach renesansowych, zwłaszcza w Colleonim, napięta wola jeźdźca narzuca koniowi krok. W ruchu posąguFalconeta nie ma ani dramatycznego napięcia, ani śladów pokonanego oporu, tak znamiennych dla rzeźb XVII wieku. Koń lekko niesie swego śmiałego pana, który pełen wewnętrznego uniesienia, zdumiewającej rozwagi i dobroci, władczo wyciąga rękę. Jak najlepsze dzieła starożytne pomnik Piotra I łączy szczęśliwie monumentalną siłę z naturalnością i swobodą. Charakterystyka Piotra I jest tu niezwykle wszechstronna. Z prawej strony widzimy surowego władcę z wyciągniętą ręką; oglądani z przodu, zarówno jeździec, jak i koń zachowują wyraz spokoju; od strony lewej, zwłaszcza z profilu, uderza gwałtowny ruch konia unoszącego nogę nad przepaścią, a także zwrócone wprost, twarde spojrzenie Piotra. Przy całej sumienności, z jaką potraktowane zostały narastające formy, i miękki ich modelunek, z daleka cały posąg przedstawia się jako wyrazista sylweta, harmonizująca ze wspiętą, niczym fala, granitową skałą: odnosimy stąd wrażenie, jakby w postaci jeźdźca zamknięta była jakaś żywiołowa siła. Miedziany jeździec widoczny jest ze wszystkich stron, panuje nad całym placem, a równocześnie wiąże się z całą panoramą miasta nad brzegami szerokiej Newy.